czwartek, 4 lipca 2013

Wyjazd do Warszawy/Koncert Lany

Co się działo w ciągu ostatnich miesięcy?  Baardzo wiele!
Pod koniec maja pojechałam razem z mamą, babcią, ciocią oraz siostrą do Warszawy do mieszkania wujka w centrum miasta :)
Codziennie chodziliśmy po Starym mieście, jedliśmy lody, zwiedzaliśmy różne ciekawe miejsca.
Wieczorami jeździłam z wujkiem wypożyczonymi rowerami po mieście, np. obok Stadionu czy na mrożoną kawe ze Starbucksa ;d
Naszym głównym zamiarem przyjazdu był koncert Lany Del Rey. Niesamowicie cieszyłam się, że zobaczę ją na żywo! 2 czerwca o 19 przyjechaliśmy pod Torwar. Baliśmy się, że się spóźnimy bo przecież koncert zaczynał się w tej chwili. Ale się pomyliliśmy!
Wielki tłum ludzi stał pod Torwarem i pchał się do wejść na sektory i płytę. Ludzie posiadający miejsca na płytę, stali tam już od 5-6 rano! Tylko po to aby być przy bramkach...aby dostać dwie płyty delux czy cokolwiek to było. Wielu z nich spotkało niesamowite szczęście, bycia przytulonym przez Lanę, czy też zrobić sobie z nią zdjęcie i dostać autograf. Marzenie! *_*
Kiedy już zaczęto wpuszczać do środka, sprawdzano nasze bilety i torebki. Mojej mamie udało się przemycić kamerę w bluzie, chociaż było to nielegalne, hahaha.
Potem kolejna godzina stania w kolejce po napoje i drobne przekąski. Minuty po dwudziestej weszliśmy na Torwar. Usiedliśmy na naszych miejscach (mieliśmy w loży) i sluchaliśmy  supprotu Dawida Podsiadło, który nie powiem, spodobał mi się jako artysta.
Potem prawie półgodzinna przerwa podczas której poszłam do toalety i wróciłam na miejsce.
O 21, ze zmienionymi rekwizytami i kolorystyką na scenie, czekaliśmy na koncert.
Kiedy pobladły światła, atmosfera była coraz wspanialsza. Po kilku minutach czekania w napięciu, usłyszeliśmy przewspaniały, aksamitny głos. LANA! Wszyscy zaczęli płakać i krzyczeć, włącznie ze mną. Byłam taka szczęśliwa. Kiedy wyszła na scenę, krzyki były jeszcze większe. Płakałam i piszczałam. Zachowywałam się jak jakieś dziecko, ale co tam :D
Przy każdej piosence śpiewałam, przez co nagrania przezemnie nagrane nie nadają się do upublicznienia haha :D
Podczas piosenki Video Games prawie cała sala podniosła białe i czerwone serca. Lana była taka wzruszona :3
Podczas dwóch piosenek, Lana schodziła, całowała fanów, przytulała, dawała autografy, odbierała rysunki i robiła sobie z nimi zdjecia. To było takie kochane!
Cały wyjazd był naprawdę świetny. Koncert niesamowity i piękny <3
Chce aby było to jeszcze raz <3









1 komentarz:

  1. Też miałem tam pojechać :D Żałuje, Lana napewno dała świetny pokaz swoich umiejętności :)
    mlwdragon.blogspot.com
    historiaadam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz ! <3 Napewno się odwdzieczę. :3