Zaczęłam ten post pisać przed dwunastą, ale troszeczke się zagapiłam...i jest już następny dzień ;o
W takim razie, można to uznać za mega wczesny poranek czyli dzień dobry wam... albo mega późny wieczór czyli dobry wieczor. Nie wiem zdecydujcie sami, haha :)
Nie pisałam od dwóch/trzech dni (zależy czy licząc że w tej chwili juz jest następny ;d)
Wczoraj o 13:30 poszłam z Anią i Magdą do kfc, posiedzialyśmy, pogadałyśmy. Potem pojechałam z babcią, mamą i siostrą na chwilę na działkę, potem do Castoramy, na lody i spacer nad jezioro.
Ogólnie jestem troszke załamana, bo zgubiłam dekielek (czy jakoś tak) od aparatu :(
Pocieszam się tym, że z mamą taki odkupimy i...no jakoś będzie. Lustrzanka się nie porysuje.
Dzisiaj cały dzień spedziłam z Madzią, bo Ania wyjechała do Hiszpanii. A Wiśni nadal nie ma :(
Siedzi u tej babci :/ Martyny też nie. Ah, w sierpniu to nikogo nie będzie :(
W każdym razie, posiedziałyśmy u mnie, porobiłyśmy zdjęcia w ogródku (ja se fotograf ;3), powygłupiałyśmy się. Fajnie bylo <3 Potem wyszłyśmy na spacer z jej psem, posiedzałam chwilę u niej, a następnie wróciłam do domu. Bawiłam się z siostrą (również Madzią :D) i jej koleżanką zza płotu Paulinką. Uwielbiam brać je na kolana i gilgotać,hahah<3
Plany na jutro? Zapewne basen i najprawdopodobniej kino. Basen z Madzią a kino...ajj, nieważne :3
Dobrej nocy <3 Lapcie zdjęcia z dwóch dni :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuje za każdy komentarz ! <3 Napewno się odwdzieczę. :3