Dziś pierwszy raz od dawna znowu doświadczyłam coś co kocham,
znowu otworzyłam nową ksiażke,
poczułam jej ciepły, zapach,
i utonęłam w lekturze.
Należę do nie licznego grona ludzi, którzy uwielbiają czytać książki.
Oczywiście, nie lubię nudnych, lektur które dyktują nam w szkole.
Lubię napajane przygodą, romansem i dreszczem książki w których zawarte są piękne słowa.
"Drżenie" <3
Coraz bardziej zaczynam wierzyć w to że wszystko będzie dobrze. Coraz bardziej wszystko się normuje i życie zaczyna nabierać przyjemnego dawno nie doświadczonego spokoju.
Od dzisiaj.
Wczoraj było niemożliwie źle,
o ile można stwierdzić że źle było tak w pierwszej części w drugiej przeżywałam istne piekło.
Nie wiem ile łez się polało i nie wiem ile nocy nie przespałam. Wiem napewno, że nie mogę już postępować tak jak postąpiłam w stosunku do mojej mamy. Proszę nie pytajcie, co się stalo. Głupio mi o tym opowiadać, chociaż nie zrobiłam aż tak wiele.
Dzisiaj fajnie, chociaż mówię to z lekkim strachem dodając 'odpukać' . .. przecież może się jeszcze wiele wydarzyć.
Popołudniu spotkałam się z Anią i Martyną tak jak planowałam wczoraj ale z powodu konfliktu z mamą nie wyszło mi to.
Posiedziałam z nimi a potem wróciłam do domu wraz z dwoma nowymi książkami, które pożyczyłam od Ani.
Napajam się teraz spokojem, leżę owinięta ciepłą kołdrą, czytając prześwietną książke i jedząc lazanie. W tle leci mi muzyka. Lepiej być nie może?
A jednak.
Moje myśli znowu tracą ten słodki urok, gdy przypominam sobie o tym,że przecież jutro muszę iść do szkoły. To takie straszne.
Szczerze, to nie wiem co jest straszniejsze- moje lenistwo, czy myśl że muszę wstać jutro na ósmą.
Załamać się można...ale cóż widocznie tak musi być. .
Cóż, trzeba być optymistką.
Postaram się w miarę wcześnie iść spać i rano chyba powinno być wszystko ok.
Czasami otoczeni jesteśmy dziwnymi murami.
Niby wolni, niby zamknięci.
Czasami nie potrzebnie stwarzamy kłótnie i konflikty.
Zupełnie jakbyśmy nie potrafili bez tego przeżyć.
Czasami świat wydaję się nam strasznie obcy,
choć żyjemy w nim przynajmniej kilkanaście lat.
Czasami zadajemy sobie pytanie, co robimy nie tak.
A odpowiedzi kryją się w najprostszych czynach.
Czemu się tak dzieje?
Bo zbyt wiele przegapiamy.



Też kocham książki. Czytanie sprawia mi wiele radości :)) Jesteś bardzo śliczna!
OdpowiedzUsuńŚwietnie prowadzisz bloga! Dobrze się czyta i ogląda twoje posty. Zapraszam do mnie :)) Może zaobserwujesz? ♥
Kocham książki, a nic mnie tak nie uszczęśliwia jak wchodzenie do księgarni czy biblioteki wiedząc, że wyjdę tam z pięcioma czy sześcioma nowymi ksiązkami które potrafię przeczytać w niecały miesiąc <3
OdpowiedzUsuńObserwuję, Twoja kolej <3
Lubię czytać książki ale jak sama sobie je wybiorę. Nienawidzę czytać lektur szkolnych.
OdpowiedzUsuń