niedziela, 20 stycznia 2013

Czasami ciężko jest nam w tym czymś.

 
Dziś pierwszy raz od dawna znowu doświadczyłam coś co kocham, 
znowu otworzyłam nową ksiażke, 
poczułam jej ciepły, zapach, 
i utonęłam w lekturze. 
Należę do nie licznego grona ludzi, którzy uwielbiają czytać książki. 
Oczywiście, nie lubię nudnych, lektur które dyktują nam w szkole. 
 Lubię napajane przygodą, romansem i dreszczem książki w których zawarte są piękne słowa. 
"Drżenie" <3


Coraz bardziej zaczynam wierzyć w to że wszystko będzie dobrze. Coraz bardziej wszystko się normuje i życie zaczyna nabierać przyjemnego dawno nie doświadczonego spokoju. 
Od dzisiaj. 
Wczoraj było niemożliwie źle, 
o ile można stwierdzić że źle było tak w pierwszej części w drugiej przeżywałam istne piekło. 
Nie wiem ile łez się polało i nie wiem ile nocy nie przespałam. Wiem napewno, że nie mogę już postępować tak jak postąpiłam w stosunku do mojej mamy. Proszę nie pytajcie, co się stalo. Głupio mi o tym opowiadać, chociaż nie zrobiłam aż tak wiele.
Dzisiaj fajnie, chociaż mówię to z lekkim strachem dodając 'odpukać' . .. przecież może się jeszcze wiele wydarzyć. 
Popołudniu spotkałam się z Anią i Martyną tak jak planowałam wczoraj ale z powodu konfliktu z mamą nie wyszło mi to. 
Posiedziałam z nimi a potem wróciłam do domu wraz z dwoma nowymi książkami, które pożyczyłam od Ani. 
Napajam się teraz spokojem, leżę owinięta ciepłą kołdrą, czytając prześwietną książke i jedząc lazanie. W tle leci mi muzyka. Lepiej być nie może?
A jednak. 
Moje myśli znowu tracą ten słodki urok, gdy przypominam sobie o tym,że przecież jutro muszę iść do szkoły. To takie straszne. 
Szczerze, to nie wiem co jest straszniejsze- moje lenistwo, czy myśl że muszę wstać jutro na ósmą. 
Załamać się można...ale cóż widocznie tak musi być. .
Cóż, trzeba być optymistką. 
Postaram się w miarę wcześnie iść spać i rano chyba powinno być wszystko ok. 



Czasami otoczeni jesteśmy dziwnymi murami. 
Niby wolni, niby zamknięci. 
Czasami nie potrzebnie stwarzamy kłótnie i konflikty. 
Zupełnie jakbyśmy nie potrafili bez tego przeżyć. 
Czasami świat wydaję się nam strasznie obcy, 
choć żyjemy w nim przynajmniej kilkanaście lat. 
Czasami zadajemy sobie pytanie, co robimy nie tak. 
A odpowiedzi kryją się w najprostszych czynach. 
Czemu się tak dzieje?
Bo zbyt wiele przegapiamy. 



 

3 komentarze:

  1. Też kocham książki. Czytanie sprawia mi wiele radości :)) Jesteś bardzo śliczna!
    Świetnie prowadzisz bloga! Dobrze się czyta i ogląda twoje posty. Zapraszam do mnie :)) Może zaobserwujesz? ♥

    OdpowiedzUsuń
  2. Kocham książki, a nic mnie tak nie uszczęśliwia jak wchodzenie do księgarni czy biblioteki wiedząc, że wyjdę tam z pięcioma czy sześcioma nowymi ksiązkami które potrafię przeczytać w niecały miesiąc <3
    Obserwuję, Twoja kolej <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Lubię czytać książki ale jak sama sobie je wybiorę. Nienawidzę czytać lektur szkolnych.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje za każdy komentarz ! <3 Napewno się odwdzieczę. :3