Zauważyłam, że co rok moja chęć do świąt maleje a zapał się osłabia.
Nie potrafię na to wpłynać...tak poprostu jest.
Kiedy pisze ten post jest już po północy. Teraz się zebrałam..haha.
Ostatnio dużo się dzieje, ale mało zarazem ;o
W miarę staram się spotykać z Anią i Martyną, są naprawde genialne <3
Dzisiaj nie działo się nic konkretnego, rano jak zwykle bez zapału wstałam, a że do 14 leżałam w łóżku nie ruszając się nie jest ważne...
Potem wreszcie udało mi się zebrać. Umyłam włosy, ubrałam się i zrobiłam obiad haha bo na śniadanie było lekko za późno. Oczywiście, byłam sama a moje umiejętności kulinarne nie mieszczą się nawet w minimum - więc odgrzałam sobie jakiś obleśny kubek "ziemniaczanego puree" czy jakoś tak w proszku. Było to niesamowicie ochydne i nie zjadłam nawet połowy.
A że byłam ospała i nie chciało mi się niczego innego gotować, doczekałam aż mama wróciła o 16 i odgrzałyśmy pierogi z kapustą i grzybami.
Potem zawiozła mnie do Ani, z którą łączyłyśmy piosenki, na konkurs szkolny. Byłam u niej też wczoraj, ale dzisiaj dodatkowo aby zgrać to na płytki itd. Odebrał mnie od niej tata, pojechaliśmy do Cauflandu i aż żałowałam że wybrałam się razem z nim. Boożee....ludzi tyle, uliczki wąskie, wszystko tak jak w jakimś labiryncie normalnie...;_;
Z wiadomości bardziej entuzjastycznych- Jade z babcią do Londynu *-*
Wakacje chodźcie, chodźcie , chodźcie tu! :3
Dokładniej:Wyjeżdżamy autokarem i jedziemy przez Holandie, Niemcy i Belgie bodajże. Wycieczka trwa pięć dni, a w tym tak jakby dwa na podróż. Będziemy zwiedzać wiadomo- Big Ben i różnego typu inne, przejedziemy się dwupiętrowym autobusem, pozwiedzamy ciekawe muzea, odwiedzimy muzeum figur woskowych w których są woskowe podobizny gwiazd :o *_*, pójdziemy na zakupy *.*
Będzie pięknie <3
+
Dojechała moja bluza z Laną! NARESZCIE C:
Nie starajmy się działać na przeciw losowi.
Czasami poprostu tak ma być.
Nie wybieramy sobie tego co nam się przytrafi.
Nie możemy mieć wpływu na to co bedzie dalej.
Możemy tylko pragnąć zmian i starać sie aby udało nam się coś zmienić.
To wszystko?
Chyba tak,
przecież los , życie
stosuje różne niespodzianki
to smutne
to szczęśliwe.
Ale nie mozemy załamywać się tak poprostu..
bez powodu.
Każdy ma swój określony bieg przez życie.
Każdego czeka ta "meta"
musi tylko mieć w sobie tyle siły, chęci i zaparcia aby do niej dotrzeć.














