Ciekawi mnie jedna jedyna rzecz,
czasami myślimy o tym,
jak bardzo komuś ufamy
jak jesteśmy mu w stanie powierzyć wszystkie sekrety
wszystkie kłamstwa
i wsydliwe myśli.
Tak dobrze się z nim bawimy,
pomagamy sobie nawzajem..
a któregoś dnia, wszystko się zmienia.
Przyjaźń upada, rani, boli, cierpi.
Czasami brak nam słów aby opisać towarzyszące nam w takiej chwili uczucia.
Czasami, dzieje się to poprostu.
Bo...zaufamy nie właściwej osobie.
Co dzieje się dalej?
Na podstawie, mojego dziwnego jakże przykładu.
Rozstanie, powstało z powodu dziecinnej zachcianki...czy jak to nazwać.
Nie chcę nikogo obwinać, ale nie jest to nawet trochę moja wina.
Najpierw, w moim sercu pojawiło się coś na znak niedowierzenia.
Potem ból. Drobne łzy.
To wszystko.
Dalej wszystko działo się jak...lawina.
Dzwoniłam do niej, prosiłam abyśmy przyjaźniły się dalej..
Ale po co?
Na nic.
Później...później odpuściłam sobie.
Ona..po dwóch dniach zmieniła zdanie,
chciała sie przyjaźnić dalej,
ale ja się bałam.
To był zwyczajny strach i nie chęć.
Poprostu, nie chcę się już z nią przyjaźnić.
Wiem , że może powinnam dać jej jeszcze jedną szansę..
ale narazie...w tej chwili nie potrafię.
Kiedyś. Może.
Teraz, próbuję przyjaźnić się z innymi osobami.
Jej osoba, ciągle mnie zagaduje. Chce...nawiązywać kontakt.
Podchodzę do niej z dystansem.
Moze kiedyś.
Nie mówię nie.
Na przykładzie, tej jakże piekne przyjaźni, można łatwno stwierdzić co dzieje się po naruszeniu zaufania, zdradzie, rozstaniu.
Niedowierzenie? Może. Napewno nie zawsze
Ból.Silny, bolesny i samotny.
Tęsknota. Wyżerająca od środka jak środek do czyszczenia toalet.
Strach.Przed wyjawieniem tajemnic?
Po okresie pewnego czasu, który napewno zależy od psychiki każdego z nas...
dzieje się coś jak przełom.
Zaczynamy, godzić się z tym...?
Lub na przekór walczyć?
jeszcze innym sposobem jest zemsta...czy zazdrość.
Czasem wykorzystujemy to wszystko naraz.
Jedyną , rzeczą która jest pewna, jest ta mała rysa na sercu.
Pojawia się ona wraz ze zranieniem nas i nie goi się łatwo...moze nawet wogóle.
Dlatego też, odbudowanie zaufania i ... dość strachu przed przyjaźnią, objawia się późno, gdy rysa choć troche zarośnie.



























